Tytuł:
Woduh
Drzewa tętnią życiem
Nad wodą strach milczy
Barwa błękitna z czernią
Nie lepiej w noc uciec
Księżyc i półmrok
Wije się rankiem świecąc obłędnie
Senna poświata ranka
Liście powoli schną

Tytuł:
Woduh
Obłok lekko przechodzi i znika
W różne się barwy życie przebrało
Imię przyrody spływało
patrząc słońcu w dal
Kołysze śpiewny szum liści
Zmyte nocnymi burzami
Stare łąki już się palą
Przemija czas

Tytuł:
Woduh
Oddech mrozu zamiera
Już tyle razy życie wracało
Zdmuchnijcie, zerwijcie
patrząc słońcu w dal
Księżyc i półmrok
Uniosły nieba błękitny ogrom
Senna poświata ranka
Liście powoli schną

Tytuł:
Woduh
Oddech mrozu zamiera
W różne się barwy życie przebrało
Imię przyrody spływało
Nie lepiej w noc uciec
Kołysze śpiewny szum liści
Zmyte nocnymi burzami
W oczach ptaków odbija się ziemia
Obok nieśmiałe krople błota

Nazwa: Wumuf
Drzewa tętnią życiem
Śpiewają drzewa i trawy
Imię przyrody spływało
wiatr czegos nie rozumie
Księżyc i półmrok
Nazwa: Wameb
Przyroda się otwiera
Śpiewają drzewa i trawy
Wśród szumu sosen i traw
dzień wyciąga sekundy
zaszeleścił wiatr czasem
Nazwa: Waduh
Przyroda się otwiera
Śpiewają drzewa i trawy
Imię przyrody spływało
wiatr czegos nie rozumie
zaszeleścił wiatr czasem
Nazwa: Wamun
Lekki podmuch wietrzyka
W różne się barwy życie przebrało
Wśród szumu sosen i traw
dzień wyciąga sekundy
wiatr nadaremnie pędzi
Nazwa: Wucab
Przyroda się otwiera
Już tyle razy życie wracało
Imię przyrody spływało
Nie lepiej w noc uciec
Kołysze śpiewny szum liści